Menu

Tomek i Opelele. Historie z Królestw Siedmiu Gór - przewodnik.

To jest blog, który jest wprowadzeniem do książki „Tomek i Opelele. Droga Smoka” to historia o przygodach zwykłego chłopca Tomka i Czarodziejki. Chcę tu umieszczać ciekawostki, ze świata Królestw Siedmiu Gór, które nie zmieściły się w książce.

Szkoła Czarodziejek. Początki. Cz.1

thomaswallberg

Pewnej lipcowej nocy, Tomek i Opelele leżeli rozparci na wiklinowych fotelach na trawie przed tarasem. Opelele wyglądała dość zabawnie, siedząc na tak wielkim meblu. Przykryta była polarowym kocykiem, choć lipcowa noc była bardzo ciepła. Leżeli i patrzyli na gwiazdy. Wydawały się tak bliskie, niczym na wyciągnięcie ręki. Mrugały wszystkimi kolorami tęczy. Po kilku chwilach chłopiec miał wrażenie, że są one niczym oczy tajemniczych istot, które obserwowały z góry wszystko to, co działo się na naszej planecie.

– A może tam wysoko ktoś jest i patrzy na nas zza jakieś magicznej zasłony – powiedział do czarodziejki.

– Może – odpowiedziała leniwie Opelele. W ustach trzymała źdźbło trawy, przez co nie mówiła zbyt wyraźnie.

Chłopiec widział już oczami wyobraźni potężne istoty ukryte za gigantyczną granatową kotarą. Poczuł niepokój, gwiazdy przestały być gwiazdami, a potężne kształty dziwnych istot wypełniły wyobraźnię chłopca. Przez jego ciało przeszedł dreszcz. Poczuł niepokój.

– Wiesz, co? – Przerwał ciszę Tomek.

– No nie? – Odpowiedziała czarodziejka

– Tata mówi mi, że kolor gwiazd zależy od ich wielkości – Tomek wypowiedział te słowa, tak jakby wypowiedź największą mądrość świata. Opelele na chwilę przestała gryźć trawę i spojrzała na niego.

– Myślałam, że zależy to od tego, jakie duchy opiekuńcze na nich żyją – odparła lekko sepleniąc.

– Gwiazdy to wielkie kule ognia – odparł nie, co zdziwiony chłopiec.

– No może – odpowiedziała nie, co oschle Opelele. Tomek poczuł, że nie ma ochoty kontynuować wątku. Znów milczeli przez chwilę.

– Słuchaj – nagle Tomek ożywił się – opowiedz mi o swojej szkole.

– Ale co chcesz wiedzieć. Już Ci mówiłam –

– No tak, ale trochę więcej – usiadł na leżaku.

– Więcej, ale co chcesz wiedzieć?

– No mówiłaś, że szkoła zbudowana została na drzewie? Duże było? – W głosie chłopca słychać było ekscytację.

– Duże, mało powiedziane. Wielkie, potężne. Jedno z największych, jakie widziałam w Zielonym Królestwie. Wysoko wystawało ponad czubki drzew.

– To musiałoby stare drzewo? –

– Setki lat, stare bardzo stare – wyciągnęła z ust źdźbło trawy – ziarenko zasadziła Daleborah Biała, Pierwsza z Wielkich i pierwsza Strażniczka Drzewa. To ona nałożyła pierwsze zaklęcia ochronne i zaklęcia przyspieszające wzrost, to ona opiekowała się drzewem przez czterdzieści lat. Potem tytuł Strażniczki Drzewa przejęła Noa i ona była tą, która wybudowała szkołę i piastowała tytuł Wielkiej Elektorki. Ten tytuł przysługuje tylko najpotężniejszym z nas.

– Czyli kogo?– Tomek był zafascynowany opowieścią.

– Nazywana także „Pierwszą, która Chroni” ona jest – zawiesiła głos na chwilę – jak to się mówi u was.. ona jest rektorem szkoły.

– Może ty kiedyś nią zostaniesz?

Opelele spojrzała na niego i się uśmiechnęła.

- Nazywa się Ghees`d Øah - powiedziała patrząc w niebo. 

- Dziwnie, bardzo dziwnie - Tomek się zamyslił - coś znaczy ? 

- Jak wszytsko ma jakieś imię ale nie chce mi się tłumaczć - mruknęła.  

– Mówiłaś kiedyś, że u was są potężne wiatry i jak to jest, że drzewo stoi? – Zapytał chłopiec – no silne wiatry, burze…- zawiesił głos.

Opelele zaśmiała się.

– Jakie huragany, to szkoła magii – poprawiła kapelusik – uczyliśmy się tam używać czarów. Nauczycielkami byli wielcy magowie i czarodziejki. Potrafili o wiele większe rzeczy niż zakładanie zaklęć na największe nawet drzewa.

– Tarcze ochronne? – krzyknął Tomek – takie w filmach – uśmiechnął się zadowolony chłopiec.

– Tak takie jak w filmach. Chociaż właściwie nie wiem czy jak w filmach… no, ale nie ważne Gdyby nie te zaklęcia drzewo dawno by leżało powalone. Tak jak mówiłam pierwszą założono jak tylko Deborah Biała złożyła ziarenko w ziemi. I dobrze, bo już, wkrótce okazało się, że było bardzo potrzebne.

– Jak to, co się wydarzyło – Tomek ściszył głos.

– Wojna – spojrzała z powagą na niego.

© Tomek i Opelele. Historie z Królestw Siedmiu Gór - przewodnik.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci