Menu

Tomek i Opelele. Historie z Królestw Siedmiu Gór - przewodnik.

To jest blog, który jest wprowadzeniem do książki „Tomek i Opelele. Droga Smoka” to historia o przygodach zwykłego chłopca Tomka i Czarodziejki. Chcę tu umieszczać ciekawostki, ze świata Królestw Siedmiu Gór, które nie zmieściły się w książce.

Madogh – miecz Czarnego Rycerza.

thomaswallberg

Madogh należał do tego potężnego Maga i Wojownika, dowódcy Straży Przybocznej Mrocznej Królowej ( Surasha Maard). Tych budzących grozę wojowników zwano Zakonem Śmierci (Kahala Mahdu). Znani byli ze swojej brutalności i dzikiej wręcz bezwzględności. Najokrutniejszy był Mahdu zwany w książce Czarnym Rycerzem. Choć posiadał nazwisko na razie nie będziemy go ujawniać. Musi pozostać bezimiennym.

Mogę zdradzić tylko, iż pochodzi z potężnego rodu z Mrocznego Królestwa. Królowa tej krainy powołała go na Wielkiego Księcia swojej armii podczas dwóch kampanii. Odniósł zwycięstwa w bitwie pod Bøjornfiel ( Niedźwiedzią Górą). Nazwaną Bitwą Krwi Trzech Zwierząt i w Starciu u Bramy Południa. W każdej z nich jego miecz okazał się bezcenny, przechylając szalę na korzyść Mrocznej Armii.

Madogh to broń okrutna i potężna. Wykuta ze stali Miceńskiej w Rangoh. Kowale z tego miasta znani byli ze swego rzemiosła. Tu powstawały wspaniałe zbroje, tarcze, uprzęże dla koni, jak i wszelaka broń. Choć trzeba dodać, że w tamtejszych warsztatach powstawały także magiczne mechaniczne zabawki. Słynne we wszystkich Królestwach żelazne lalki, latające ptaki, pływające okręty. Te mechaniczne zabawki zbudowane z niezwykle delikatnej stali, skrywały skomplikowane mechanizmy. Dzięki wielkiemu sprytowi i geniuszowi inżynierskiemu kowali z Rangoh zabawki poruszały się w nieomal magiczny sposób. Wprawiając w zdumienie bogatych mieszczan i wysoko urodzonych, którzy byli odbiorcami tych cacuszek.

Powracają do poważnych tematów. Ostrze Madogh było dziełem Sulimuusa Maasama. Mistrza nad mistrzami. Powiadali, że potrafił swoim potężnym młotem wkuć duszę w każdy przedmiot. Miecz Czarnego Rycerza to arcydzieło, arcydzieł. Mistrz Maasam i jego czeladnicy wykuwali je przez kilka tygodni w wielkich glinianych piecach. Do wytapiania stali użyli rudy żelaza, z górskich potoków wypływających z podnóża Mglistej Góry.  Ktoś zliczył, że stal zrolowano ponad sześciuset pięćdziesiąt razy za nim uznano, że miecz jest gotów.

Jego ostrze było szerokie, elastyczne a za razem twarde i zadziwiająco lekkie. Magoth z łatwością przebijał najtwardsze nawet puklerze, był wstanie rozbić prawie każdą tarczę, inne miecze łamał jak suche patyki. Rozłupywał najwymyślniejsze przyłbice, nie mówiąc o szerokich karakach wojowników. Tą nieludzką moc oprócz mistrzowskiego wykonania nadawały mu zaklęcia, którymi było przyozdobione ostrze miecza. Wygrawerowali je podczas mrocznego rytuału czarnoksiężnicy z Ubu. Dzięki nim miecz otrzymywał dodatkowe właściwości, jakim był siła, precyzja i porażenie piorunem.

Piękną głownię rękojeści wykonał inny mistrz Jan Bleckmall. Przyozdobił on głownię płatkami z masy perłowej, przyozdobionej kością Malamuntów i zielonymi rubinami. Jeden z nich był zwany Mirhandil. Kamień ten  miał moc władania nad umarłymi. Widziano jak podczas Bitwy u Bramy Południa, Czarny Rycerz wskrzeszał mieczem umarłych wojowników.  W Siedmiu Królestwach było tylko kilka mieczy, które mogłyby się oprzeć ostrzu z Rangoh.  Ale to opowieść na inny wieczór…

© Tomek i Opelele. Historie z Królestw Siedmiu Gór - przewodnik.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci